Klub Przedszkolaka

Dlaczego warto, aby dzieci chodziły do przedszkola? 

Dziecko od urodzenia jest istotą społeczną, ale aby mogło w przyszłości pełnić role społeczne i współuczestniczyć w kulturze konieczny jest długotrwały proces socjalizacji. To, w jakim wieku i w jakim okresie życia człowiek osiąga dojrzałość społeczną zależy od różnorodnych czynników, w tym od procesu socjalizacji i jakości wpływów wychowawczych oddziałujących na stopniowe uspołecznienie się dziecko. Miarą tej dojrzałości jest zdolność do sprostania zadaniom rozwojowym typowym dla danego okresu życia. Chociaż w naszym kraju przyjęte jest posyłanie dziecka do przedszkola od trzeciego roku życia, psychologowie podkreślają, że trudno mówić o tzw. wieku optymalnym, w którym dziecko może przebywać większość dnia w grupie rówieśniczej. Są trzylatki, które doskonale radzą sobie w przedszkolu, nie płaczą i pobyt poza domem nie stanowi dla nich problemu, ale są też pięciolatki, dla których adaptacja do przedszkola stanowi wielki problem. Bardzo ważne są więc indywidualne predyspozycje dziecka, a także sposób wychowywania w domu przez pierwsze trzy lata życia. Dzieci przychodzące do przedszkola znacznie różnią się między sobą poziomem zdolności przystosowawczych. Niezależnie jednak od tego, czy adaptacja przebiega szybko i łatwo czy trudno i długo, pamiętać należy, dziecko i tak będzie musiało wejść do grupy rówieśniczej i rozstać się z rodzicami po ukończeniu szóstego roku życia. Pośród „zaprawionych w bojach” rówieśników będzie przeżywać rozstanie tak samo trudno jak trzylatek. Pozbawione będzie także pewnych doświadczeń społecznych i emocjonalnych, które można zdobyć tylko w grupie rówieśniczej. Dlatego należy uzbroić się w cierpliwość i pomóc dziecku przejść trudną drogę adaptacji przedszkolnej gdy jest młodsze, bo to zaprocentuje w latach późniejszych.

Trzeba mieć też świadomość, że w porównaniu z nawet najbardziej kochającą babcią czy doskonałą opiekunką, które mogłyby zaopiekować się dzieckiem, przedszkole ma liczne zalety:

  • uczy samodzielności - maluch ćwiczy ubieranie się i rozbieranie, korzystanie z toalety, jedzenie łyżką, widelcem, wycieranie nosa itd. W domu chętnie go wyręczamy, w przedszkolu z czasem zaczyna radzić sobie sam
  • rozwija ruchowo - rytmika, gimnastyka korekcyjna, ćwiczenie sprawności rąk, tańce, zawody sportowe, a nawet skakanie na jednej nodze rozwijają zmysł równowagi, pozwalają na wyładowanie energii, ćwiczą sprawność fizyczną
  • rozwija społecznie - we wspólnych zabawach, także naśladując kolegów, dziecko może pomagać innym, przeżywać pierwsze waśnie i pierwsze przyjaźnie. Dowiaduje się w praktyce, co to współdziałanie, ustępstwo, kompromis. Uczy się samodzielnie określać czego chce i rozwiązywać problemy i konflikty.
  • przygotowuje do szkoły - w przedszkolu dziecko uczy się nie tylko literek i cyferek, ale także koncentracji, sprzątania po sobie, kończenia rozpoczętych zadań, spełniania poleceń, ponoszenia konsekwencji swoich zachowań.
  • rozszerza horyzonty - przedszkolak poznaje nowe, ważne dla niego dorosłe osoby, które w wielu sprawach mogą stać się do niego wzorcami. Uczy się w ten sposób, że można ufać nie tylko mamie i tacie czy babci. Uczy się także, że dorośli są różni i różnie z nimi trzeba postępować.

Jak trzylatki przeżywają pójście do przedszkola? 

Małe dziecko jest mocno uzależnione emocjonalnie od najbliższych osób i ma jeszcze słabo ukształtowany system własnego „ja”. Z tego powodu nie może obejść się bez wsparcia i pomocy ze strony dorosłych. Trzylatek wie, że może liczyć na nie od najbliższych, ale nie wie jeszcze, że można tego oczekiwać także od osób trzecich.

Dziecko trzyletnie ma często kłopoty w słownym porozumiewaniu się, zwłaszcza z osobami obcymi. W domu dorośli znakomicie rozumieją jego gest, mimikę i inne zachowania. W nowym środowisku czuje, że dorośli nie orientują się w tym, co chce przekazać. Często nie rozumie także, czego inni od niego oczekują.

Trzylatki mają słabą orientację w przestrzeni, a jeszcze gorzej orientują się w czasie. Przedszkole to nowe miejsce, w którym  dziecko musi przebywać długo. A ponieważ dziecku brakuje rozeznania w czasie, pobyt w nim wydaje mu się trwać w nieskończoność. Trudności nastręcza także zapamiętanie, gdzie są potrzebne pomieszczenia lub do czego służą różne sale.

Zmianie, jaką jest pójście do przedszkola towarzyszy więc często poczucie zagubienia, dezorientacji, niepewności i lęku, zachwianie dziecięcego poczucie bezpieczeństwa. Dominujące uczucie lęku skutecznie blokuje chęć poznania nowego terytorium, osób i rzeczy. Dlatego wiele trzylatków nie zwraca uwagi na to, co znajduje się wokół nich i nie jest w stanie zainteresować się chociaż na chwilę nową zabawą. Są niespokojne, niepewne, płaczą i wycofują się. Są to reakcje naturalne, ale szczególnie bolesne dla rodziców. Dobrze jest w takich chwilach pamiętać, że do prawidłowego rozwoju emocjonalnego dziecka konieczne jest przeżycie przez nie wszystkich uczuć, zarówno radości, zadowolenia jak i strachu, niepokoju i rozpaczy. Tylko wtedy dziecko będzie potrafiło je zidentyfikować, nazwać i nauczyć radzić sobie  z nimi. Wszak w życiu będzie ich doświadczać niejednokrotnie!

Część dzieci przystosowuje się dość szybko, u innych okres aklimatyzacji trwa dłużej. Największe problemy z przystosowaniem się mają dzieci, które miały przykre doświadczenia w relacjach z osobami dorosłymi, są lękliwe, miały mało kontaktów z rówieśnikami, ich rodzice są nadopiekuńczy. Potrzebują cierpliwości ze strony dorosłych, zainteresowania i wsparcia. 

Czego dzieci nie lubią w przedszkolu?

Dzieci rozpoczynające pobyt w przedszkolu nie lubią wielu rzeczy, które się tam dzieją. Często im młodsze dziecko tym trudniej powiedzieć mu czego nie lubi. Rodzice widząc niechęć swojego malucha do przedszkola odczuwają niepokój tym większy im trudniej wyciągnąć coś z dziecka i im bardziej personel przedszkola zapewnia, że dziecko sobie dobrze radzi.

Oto kilka rzeczy, których dzieci nie lubią w przedszkolu:     

Konieczność przystosowania się do bycia w grupie

Do tej pory maluch mówił kiedy chciał i był słuchany, znajdował się w centrum zainteresowania, miał zabawki dla siebie. Teraz musi podzielić się tym wszystkim z innymi dziećmi, których na dodatek jest tak dużo! 

Jedzenie tego, co ma w pudełku, o wyznaczonej porze

W domu można pogrymasić albo jadłospis jest dopasowany do preferencji dziecka, nierzadko wąskich. Często godziny posiłków w domu nie są stałe a dziecko je wtedy, gdy zgłodnieje jak wilk. Stąd wymóg jedzenia w innym trybie budzi dziecięcy sprzeciw i odmowę.

Bezradność spowodowana brakiem umiejętności samoobsługowych

Dzieci, które nie potrafią samodzielnie korzystać z toalety, jeść, mówić, czego  potrzebują i prosić o pomoc są bardziej bezradne niż ich samodzielniejsi rówieśnicy. Często problem leży w konieczności zmiany nawyku i przejęcia samodzielnego robienia tego, co dotąd robiła mama. Często bezradność wywołana niesamodzielnością wywołuje u dziecka lęk.

Nowe wymagania stawiane przez personel przedszkola

Nowe wymagania, z którymi dziecko konfrontuje się w pierwszych dniach pobytu w przedszkolu stawiają je wobec konieczności modyfikowania postępowania.  Często są prawdziwym wyzwaniem dla tych maluchów, które nie przeszły wcześniejszego treningu w ich spełnianiu.

Niepokój mamy

Posłanie dziecka do przedszkola i pozostawienie go pod opieką instytucji wzbudza silne emocje wielu mam. Jednakże niepokój mamy często udziela się dziecku i prowokuje je do większej histerii podczas rozstania. Dlatego dobrym wyjściem z sytuacji jest odprowadzanie dziecka przez tatę, który bywa spokojniejszy w takich sytuacjach, bardziej stanowczy.

Często zdarza się, że mamy i babcie bardziej przeżywają pójście dziecka do przedszkola niż ono samo. 

Przeczekać trudne chwile

Bardzo rzadko zdarza się, że dzieci od razu akceptują pobyt w przedszkolu. Zazwyczaj pierwsze dni, a nawet tygodnie, to czas płaczu przy rozstaniu z rodzicami, demonstracyjnej niechęci manifestowanej już od chwili otworzenia przez malca oczu. Jeśli objawy nie są zbyt niepokojące, tzn. dziecko nie zmieniło w sposób drastyczny swojego zachowania, a histeria i płacz kończą się po zniknięciu rodzica z pola widzenia, nie ma powodu do niepokoju. Bardzo ważny jest kontakt z wychowawczynią, która powie, jak dziecko radzi sobie w ciągu pobytu w placówce. Jeśli zachowanie malca nie odbiega od normy, rodzice muszą uzbroić się w cierpliwość.

 Żeby trudne początki nie były takie trudne

  1. Rano nie wytwarzaj atmosfery nerwowości i pośpiechu, postaraj się tak zorganizować poranek, by starczyło czasu na przytulanie, czułe pożegnanie najpierw w domu, a potem w przedszkolu. 
  1. Żegnaj się z dzieckiem spokojnie, bez zbytniego przedłużania czasu rozstania. Pobyt rodzica w sali, jeśli dziecko płacze, nie zmieni sytuacji: maluch na chwilę uspokoi się, a gdy rodzic wychodzi zaczyna ponownie płakać, próbując go zatrzymać. Często inne dzieci, które dotychczas były spokojne, także zaczynają się niepokoić i płakać. Lepszym rozwiązaniem jest pozostawienie go pod naszą opieką. Na pewno zainteresujemy malucha czymś ciekawym, zachęcimy do wspólnej zabawy. Często płaczące dziecko po kilku minutach oswaja się z otoczeniem i zaczyna dokazywać, z czego rodzic nie zdaje sobie sprawy. 
  1. Dzieci mogą przynosić swoje zabawki. Zaproponuj mu wzięcie małej, ulubionej zabawki lub maskotki, które stanowią namiastkę domu. Pamiętaj tylko, że w sali przedszkolnej jest dość głośno, zabawka nie powinna więc wydawać dźwięków podnoszących ogólny poziom hałasu. 
  1. Wyposaż dziecko w wygodne ubranie. Spodnie „w gumę”, buty na rzepy, bluza wkładana przez głowę będą stanowiły dodatkowe ułatwienie podczas wykonywania czynności samoobsługowych. Pamiętaj też, aby przynieść do przedszkola kompletny zestaw ubrań na zmianę, uzupełniaj je regularnie w miarę potrzeby, aby nie doszło do sytuacji, że dziecko nie ma się w co przebrać gdy tego potrzebuje. 
  1. Rozmawiaj z dzieckiem na temat minionego dnia, ale nie wypytuj zbyt natarczywie, co się wydarzyło. Pozwól dziecku mówić o tym, co dla niego jest ważne i o czym chce Ci powiedzieć. Taka rozmowa pomoże maluchowi „wyrzucić” nagromadzone w ciągu pobytu w przedszkolu emocje. Sama opowiedz o swoim dniu. Tak nauczysz go rozmawiać. 
  1. Już od pierwszych dni zauważaj najmniejsze sukcesy dziecka, ewentualne porażki przemilcz. Chwal ale nie przesadzaj, bo staje się to uciążliwe i nieprawdziwe dla dziecka. Przyjemnie za to będzie mu usłyszeć, że cieszysz się z jego sukcesów. 
  1. Traktuj chodzenie do przedszkola jako naturalną rzecz (podobnie jak Ty chodzisz do pracy). Aby dziecko zaczęło traktować pobyt w przedszkolu jako naturalną sytuację konieczne jest konsekwentne, codzienne przyprowadzanie go na zajęcia, niezależnie od poziomu niezadowolenia malucha, gdyż przerywanie rytmu przedłuża tylko okres adaptacji. Dziecko powoli zrozumie, że przedszkole jest jego obowiązkiem, a na pewno niedługo stanie się przyjemnością. 
  1. Nie spóźniaj się po dziecko, ponieważ burzysz jego wiarę w Twoją prawdomówność i odbierasz mu poczucie bezpieczeństwa. 
  1. Nie roztrząsaj w pierwszych dniach wątpliwości, dotyczących przedszkola, ale koncentruj się na rzeczach pozytywnych. W przeciwnym razie „nakręcasz” swoje emocje. Pójście dziecka do przedszkola to trudny moment zarówno dla dziecka jak i dla rodzica. 
  1. Nie bój się nas, chętnie powiemy, czy dziecko się bawiło, czy wystąpiły problemy wychowawcze, jak radzi sobie podczas zabaw i zajęć oraz podpowiemy, nad czym należałoby popracować w domu. 
  1. Pamiętaj, że nasze opinie i uwagi, szczególnie te trudne do zaakceptowania wynikają z troski o dziecko. Jesteśmy partnerem rodziców we właściwym kształtowaniu osobowości dzieci. 
  1. Pamiętaj też, że jeśli rodzice są spokojni i uśmiechnięci, dziecko odczyta to jako sygnał, że nic złego się nie dzieje.

 

W pigułce: obsługa pierwszych dni w przedszkolu 

4 duże zmiany, na które rodzice powinni się przygotować: 

  1. płacz i głośne prośby o zabranie
  2. znudzenie po kilku dniach
  3. bunt przed wyjściem z domu
  4. z czasem pani z przedszkola staje się najważniejsza na świecie                                 

Wszystkie powyższe zachowania są w okresie adaptacji całkowicie naturalne. Wsparcie dziecka w ich wygaszaniu polega na:

  1. zachowaniu spokoju
  2. pozwoleniu na przeżycie wszystkie emocje związanych z nową sytuacją
  3. daniu niemego wsparcia, co oznacza, że dorosły słucha a nie zagaduje dziecko lub problem
  4. samodzielnym podejmowaniu decyzji bez przerzucania ich na dziecko

 

6 warunków dobrego rozstania: 

  1. opanowanie emocji przez rodzica

Staraj się nie okazywać swojego niepokoju, nie płacz, zachowaj spokój. W dużej mierze to od rodzica zależy, czy dziecko wkroczy w nowy etap życia odważnie czy z lękiem

  1. wsparcie i akceptacja dziecka

Mów dziecku, jak bardzo je kochasz, że będziesz tęsknić, że jesteś dumna/ dumny, że jest już przedszkolakiem, że wierzysz, że sobie poradzi itp.

  1. metoda: uścisk, buziak, drzwi

Im krótsze pożegnanie tym mniej boli a płacz uspokaja się szybciej.

  1. pozytywne myślenie rodzica

Bądź dobrej myśli, pamiętaj, że oddajesz dziecko w dobre ręce. Jeśli odczuwasz duży niepokój- zadzwoń do nas.

  1. mówienie dziecku prawdy i konsekwentne postępowanie

Dziecko powinno wiedzieć:

  • dlaczego musi pójść do przedszkola (np. bo mama wraca do pracy, bo jest już duże)
  • że nie będzie tam mamy ani taty, ale będzie miła pani, która we wszystkim mu pomoże
  • że będzie dużo dzieci ale też dużo zabawek, których nie ma w domu
  • że ze wszystkim może zwrócić się do pani
  • że może płakać, kiedy zrobi mu się smutno
  • że mama albo tata na pewno po nie przyjdzie
  1. wywiązywanie się przez rodzica z ustaleń z dzieckiem

w przeciwnym wypadku dziecko traci poczucie bezpieczeństwa i zaufanie do rodzica 

Pobyt w przedszkolu jest tylko jednym z etapów w życiu dziecka. Dołóżmy starań, aby był wspominany jako jeden z najradośniejszych okresów jego życia.

 

Zasady obowiązujące rodzica podczas tygodnia adaptacyjnego

Poniższe zasady służą skutecznej adaptacji dziecka w grupie i wdrażają do niezbędnej samodzielności. 

  1. Rodzic jest obserwatorem, który udziela swojemu dziecku niemego wsparcia.
  2. Konflikty między dziećmi rozwiązuje wychowawca.
  3. Rodzic udziela pomocy swojemu dziecku w zakresie samoobsługi tylko na prośbę wychowawcy, zgodnie z jego wskazówkami.
  4. Prosimy rodziców dzieci, które niechętnie biorą udział w zabawach zorganizowanych o włączanie się do tych zabaw wraz z dzieckiem.
  5. Tydzień adaptacyjny ma sens jedynie wtedy, gdy każdego dnia rodzic będzie wycofywał się coraz bardziej a dziecko coraz więcej czasu będzie spędzało samo z rówieśnikami i wychowawcą.

Media

Kontakt

Telefon
22 610-67-77

Adres
ul. Kwatery Głównej 11,
04-294 Warszawa

E-mail
opp1@opp1.waw.pl

Masz pytania? Zadzwoń! Odpowiemy na każde pytanie i rozwiejemy wszelkie wątpliwości!

22 610-67-77